Strona główna

Myśli bez tytułu

2010-12-05

Ostatnie tygodnie były dość intensywne, choć nie potrafię przewidzieć jakie zadania i wyzwania będą na mnie czekały w nadchodzących dniach, cieszy mnie to, że mogę pozwolić sobie na takie płynne życie z dnia na dzień. Znów mamy początek miesiąca, patrząc na kalendarz wiem już o pewnych konkretnych zadaniach lecz nie wiem, co za parę dni będzie mi dane robić. Pewien mądry człowiek powiedział mi kiedyś, że aby móc się rozwijać i osiągać kolejne cele- należy podjąć się trudnego zadania jakim jest wyobrażenie sobie samego siebie na przestrzeni dziesięciu lat- tego, gdzie chcielibyśmy być i robić w takiej dalekiej przyszłości .  Przyznam, że to dla mnie nie jest łatwe zadanie, charakter mam taki i taki również sens nadaje mojemu życiu,  by przypatrywać się temu strumieniowi jakim jest egzystencja i dać się ponieść. Korzystać z uroków i przyglądać się temu, co nas otacza. Taka postawa bynajmniej nie jest bierna. Jeśli by zapytać mnie o to, w co wierzę czy w sens przypadku czy przeznaczenia, to uważam że w życiu działają różne siły. Wierzę w to, że jest gdzieś Tam w górze przypisany każdemu jakiś kierunek ale szczerze wierzę, że mamy wpływ na nasze czyny.